niedziela, 30 listopada 2014
sobota, 22 listopada 2014
Od Olivii cd James
- ehh Olivia..... - prychłam niezadowolona po czym kucnełam by zobić zdjecia kwiatą .
On kucnał kołomnie.
- coś jeszcze masz do powiedzenia ?- zapytałam
- tak duzo
- to mów szybko bo zaraz idę...
James?
On kucnał kołomnie.
- coś jeszcze masz do powiedzenia ?- zapytałam
- tak duzo
- to mów szybko bo zaraz idę...
James?
Od James,a cd Olivii
-Nie - okrzyknąłem i ustawiłem się w pozie do zdjęć z uśmiechem. Ona wzdechneła i przesunęła obiektyw a ja za nim.
-No wejś gościu! - krzyknęła.
-Sory - uśmiechnąłem się i odsunąłem się. Po czym podszedłem do niej.
-Tak ogólnie to James jestem. Wiesz. Z BTR. A jak cię zwą? -spytałem
Olivia?
-No wejś gościu! - krzyknęła.
-Sory - uśmiechnąłem się i odsunąłem się. Po czym podszedłem do niej.
-Tak ogólnie to James jestem. Wiesz. Z BTR. A jak cię zwą? -spytałem
Olivia?
Od Olivii
Nudziło mi sie a w domu nie mogłam wysiedzieć. Ruszyłam po polanie. Zaczełam robić zdjecia aparatem . Wyciągnełam telfon i zrobiłam sobie selfie :

Wysłałam do sióstr . Po czym ruszyłam na miasto i tam tez robiłam zdjecia. Nagle w obiektywie zasłonił mi kwiat jakiś typek
- ej mógłbyś sie odsunać - krzyknełam
James?
Wysłałam do sióstr . Po czym ruszyłam na miasto i tam tez robiłam zdjecia. Nagle w obiektywie zasłonił mi kwiat jakiś typek
- ej mógłbyś sie odsunać - krzyknełam
James?
piątek, 21 listopada 2014
Od Logan,a cd Kariny
Po kilku sekundowym i wspaniałym pocałunku spojrzałem na nią a potem na chłopaków.
-Już możemy? -spytali. Zaśmiałem się.
-Tak tak - odwrócili się w naszą stronę. Podnieśli kciuki w górę.
-Wariaci - zaśmiała się Karina.
-I to jeszcze jacy... - oznajmił z śmiechem Carlos i zaczeli tańczyć robo-taniec.
-Łop łop łop. - ale szybko przestali. Cieszyli się z naszego szczęścia.
Karina?
-Już możemy? -spytali. Zaśmiałem się.
-Tak tak - odwrócili się w naszą stronę. Podnieśli kciuki w górę.
-Wariaci - zaśmiała się Karina.
-I to jeszcze jacy... - oznajmił z śmiechem Carlos i zaczeli tańczyć robo-taniec.
-Łop łop łop. - ale szybko przestali. Cieszyli się z naszego szczęścia.
Karina?
Od Kariny cd Logan
Szczęsliwa podeszłam do niego i zawiesiła ręcę na jego szyji .
- wiesz że nie musiałeś tego robić.... - zaśmiałam się
- ale ja chciałem - obioł mnie w pasie
Pocałowałam go . Chłopaki sie obrucili .
Logan ?
- wiesz że nie musiałeś tego robić.... - zaśmiałam się
- ale ja chciałem - obioł mnie w pasie
Pocałowałam go . Chłopaki sie obrucili .
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny.
Rozpoczynał się koncert widziałem ją w pierwszym rzędzie... Z uśmiechem wyszedłem a za mną koledzy...
Po tym mieliśmy 5 minut przerwy... Nastepna piosenka miała być inna piosenka ale ja podszełem do Gustavo.
-Gustawo możemy zaśpiewać Love me Love Me?
-Ale teraz miało być...
-Ja wiem ale prosze... - poprosiłem i po chwili się wreszcie zgodził.
Piosenka była z specjalną delegacją dla Kariny Wilith.
Od czasu do czasu pokazywałem do niej serca (z rąk). Po skończonej piosence.. dodałem pare słów od siebie..
-Karina... Kocham cię - powiedziałem zwrócony w strone dziewczyny. Uśmiechneła się. Po paru minutach już po koncercie. Więc tylko się przebrałem i ryszyłem do niej.
Karina?
Po tym mieliśmy 5 minut przerwy... Nastepna piosenka miała być inna piosenka ale ja podszełem do Gustavo.
-Gustawo możemy zaśpiewać Love me Love Me?
-Ale teraz miało być...
-Ja wiem ale prosze... - poprosiłem i po chwili się wreszcie zgodził.
Piosenka była z specjalną delegacją dla Kariny Wilith.
Od czasu do czasu pokazywałem do niej serca (z rąk). Po skończonej piosence.. dodałem pare słów od siebie..
-Karina... Kocham cię - powiedziałem zwrócony w strone dziewczyny. Uśmiechneła się. Po paru minutach już po koncercie. Więc tylko się przebrałem i ryszyłem do niej.
Karina?
Od Kariny cd Logan
rno wstałam i w szafrloku poszłam zobaczyć czy przyszło coś do mnie. Zauwarzyłam jakaś koperte z napisem słodkim. Weszłam do domu i rozpakowałam list . Przeczytałam ulotke i poszłam się ubrać w ładne ciuchy i wziełam do małej torebki bilet i poszłam na koncert .
Logan ?
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
Wszedłem do swego domu z uśmiechem i radością. Chłopaki spojżeli na mnie.
-i jak poszło?-spytali zaciekawieni.
-Superowo - oznajmiłem z uśmiechem. Oni dobrze wiedzieli już.
-Gratuluje. - powiedział z uśmiechem James klepiąc mnie po plecach. -Trzeba to uczcić. - nagle wpadł Gustavo.
-Logan, Carlos, James i Kendal... Jutro gracie koncert w parku przygotujcię się i dobrze wyśpijcie. Macie tu bilety dla Vip. -podał nam cztery Vipowskie bilety w pierwszym miejscu... Więc już wiedziałem Kogo zaprosze... Wsiadłem do samochodu. I wsunołem pod drzwiami Koperte z biletem, a listem a w nim napisane "Od Twego Ukochanego" Oraz ulotka gdzie, kiedy i o której się zaczyna. Znów odjechałem do domu i ruszyłem zasypiając , wciąsz myśląc o niej..
Karina?
-i jak poszło?-spytali zaciekawieni.
-Superowo - oznajmiłem z uśmiechem. Oni dobrze wiedzieli już.
-Gratuluje. - powiedział z uśmiechem James klepiąc mnie po plecach. -Trzeba to uczcić. - nagle wpadł Gustavo.
-Logan, Carlos, James i Kendal... Jutro gracie koncert w parku przygotujcię się i dobrze wyśpijcie. Macie tu bilety dla Vip. -podał nam cztery Vipowskie bilety w pierwszym miejscu... Więc już wiedziałem Kogo zaprosze... Wsiadłem do samochodu. I wsunołem pod drzwiami Koperte z biletem, a listem a w nim napisane "Od Twego Ukochanego" Oraz ulotka gdzie, kiedy i o której się zaczyna. Znów odjechałem do domu i ruszyłem zasypiając , wciąsz myśląc o niej..
Karina?
Od Kariny cd Logan
Odprowadził mnie do domu .
- no to do jutra -powiedziałam
- to do jutra- powiedział i pocałował mnie na pozegnanie.
Ja weszłam do domu i położyłam się do łóżka.
Logan ?
- no to do jutra -powiedziałam
- to do jutra- powiedział i pocałował mnie na pozegnanie.
Ja weszłam do domu i położyłam się do łóżka.
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
Ucieszyłem się jak nie wiem. Radość zakochania.... jest nie do opisania.
Tak wspaniała i urocza... Lepszych słów nie znajdę... Wtedy znów
poczułem ciepły dotyk jej ust... Uczucie jeszcze mocniejsze niż na
początku...
-Jestem taki szczęśliwy... Wszystko dzięki tobie... Jak ja mogłem żyć bez ciebie... - uśmiechnąłem się... Zaczeło się ściemniać. Musieliśmy wracać...
Karina?
-Jestem taki szczęśliwy... Wszystko dzięki tobie... Jak ja mogłem żyć bez ciebie... - uśmiechnąłem się... Zaczeło się ściemniać. Musieliśmy wracać...
Karina?
Od Kariny cd Logan
-o matko....-zarumieniłam się aż . Nie wiedziałam co powiedzieć . Nie wiedziałam czy jestem na to gotowa. Ale przy nim czułam sę wspaniale. Taka wolna i dawał mi tyle pomysłów na pisanie nowych książek .
- Tak...Logan zostanę twoją dziewczyną - ucieszyłam sie ze swojej decyzji
Logan? brak weny
- Tak...Logan zostanę twoją dziewczyną - ucieszyłam sie ze swojej decyzji
Logan? brak weny
Od Logan,a cd Kariny
Przez ten cały czas czekałem na ten moment aż znów ją zobaczę...
Nareszcie się to spełniło...Gdy Siedzieliśmy na ławce... Chciałem jej
wyznać w końcu co czuje... Nie mogłem dłużej tego tłumić...
-Karina... -podniosłem jej rękę zwrócony w jej stronę. -...Strasznie za tobą tęskniłem... Nie chce cię więcej stracić... Przy tobie czuję że życie szarego muzyka i aktora... nabiera wreszcie słonecznych barw... Karina... Kocham cię... -pierwszy raz powiedziałem te słowa tak szczeże i z serca.. - Zostaniesz moją dziewczyną...- spytałem wpatrzony w jej piękne oczy...
Karina? Chyba mnie poniosło...
-Karina... -podniosłem jej rękę zwrócony w jej stronę. -...Strasznie za tobą tęskniłem... Nie chce cię więcej stracić... Przy tobie czuję że życie szarego muzyka i aktora... nabiera wreszcie słonecznych barw... Karina... Kocham cię... -pierwszy raz powiedziałem te słowa tak szczeże i z serca.. - Zostaniesz moją dziewczyną...- spytałem wpatrzony w jej piękne oczy...
Karina? Chyba mnie poniosło...
Od Kariny cd Logan
- ok chodźmy bo zjedzą nas żywcem ze nie wyszliśmy
Wyszliśmy i poszliśmy do parku . Złapaliśmy sie za ręcę i spacerowaliśmy razem .
- ahh piękne popołudnie -oznajmiłam
Usiadliśmy po paru nastu kilometrach na ławce Logan powiedział.....
Logan ?
Wyszliśmy i poszliśmy do parku . Złapaliśmy sie za ręcę i spacerowaliśmy razem .
- ahh piękne popołudnie -oznajmiłam
Usiadliśmy po paru nastu kilometrach na ławce Logan powiedział.....
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
Wstałem gwałtownie. Chłopaki aż sie wystraszyli.
-Już mi lepiej - uśmiechnąłem się.
-Szybko poszło - oznajmił Kendal. A Carlos i James pokiwali głowami na potwierdzenie. Chwyciłem Dziewczynę za rękę pomagając jej wstać.
-Przejdziemy się? Jak za dawnych czasów? - spytałęm z uśmiechem tuląc ją do siebie... Karina spojżała na chłopaków a oni kiwneli głowami i pokazywali rękoma na znak że byśmy "spadali"
Karina??
Od Kariny cd Logan
- jak bym mogła nie wrócić do takiego wspaniałego chłopaka jak ty
-ale..
- wiem co mówiłam wlesie , ale... - szepnełam mu na ucho -musiałam jakoś Jamsa odstraszyć od siebie - po chiwli spojrzałma na niego z uśmiechem. Chłopaki myśleli co ja tam mu na ucho powiedziałam .
- naprawde- zapytał Logan
- tak - uśmeichnałęm sie
Logan ?
-ale..
- wiem co mówiłam wlesie , ale... - szepnełam mu na ucho -musiałam jakoś Jamsa odstraszyć od siebie - po chiwli spojrzałma na niego z uśmiechem. Chłopaki myśleli co ja tam mu na ucho powiedziałam .
- naprawde- zapytał Logan
- tak - uśmeichnałęm sie
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
Ciągle patrzyłem w telewizor... nic poza tym nie widziałem... Siedziałem
jak przybity pies... Z czerwonymi oczami od niewyspania... Czułem jak
James, Kendal i Carlos, spoglądają na tą sytuacje...
-Logan... - powtórzyła Karina.. wciąż trzymając mnie za rękę... ja nie reagowałem jakbym był pół martwy...
-On w ogóle żyje? -spytała do chłopaków. Oni podnieśli ramiona na znak że nie wiedzą i przypatrzyli mi się uważnie... Poszturchali mnie by zbudzić z "snu". W końcu po wielu prubach popatrzyłem na nich a po tem na Karine...
-Tak, żyje - oznajmili jednocześnie...
-Karina... Wróciłaś... - szepnąłem cicho zadowolony mimo że nie było po mnie widać...
Karina?
-Logan... - powtórzyła Karina.. wciąż trzymając mnie za rękę... ja nie reagowałem jakbym był pół martwy...
-On w ogóle żyje? -spytała do chłopaków. Oni podnieśli ramiona na znak że nie wiedzą i przypatrzyli mi się uważnie... Poszturchali mnie by zbudzić z "snu". W końcu po wielu prubach popatrzyłem na nich a po tem na Karine...
-Tak, żyje - oznajmili jednocześnie...
-Karina... Wróciłaś... - szepnąłem cicho zadowolony mimo że nie było po mnie widać...
Karina?
Od Kariny cd James
- zchowujesz sie teraz przyzwoicie - powiedziałam .
Wziełam torebkę . Wyszłam zamknełam drzwi .
- Logan ma wspaniałego przyjaciela pocałowałam go w policzek po przyjacielsku . I poszłam do domu BTR . Zadzwoniłam do drzwi. Otworzył Kendal .
- słucham o Karina
- ja do Logana jest
- tak przed telewizorem....- weszłam i usiadłam koło niego. Złapałam go za rękę.
- Logan ?
Logan ?
Wziełam torebkę . Wyszłam zamknełam drzwi .
- Logan ma wspaniałego przyjaciela pocałowałam go w policzek po przyjacielsku . I poszłam do domu BTR . Zadzwoniłam do drzwi. Otworzył Kendal .
- słucham o Karina
- ja do Logana jest
- tak przed telewizorem....- weszłam i usiadłam koło niego. Złapałam go za rękę.
- Logan ?
Logan ?
Od Jemsa cd Kariny
-Witaj...Słuchaj... chciałem cię przeprosić za ten incydent z Loganem. Głupio wyszło... - podrapałem się po głowię.
-Co to ma niby zmienic?
-No chciałem tylko powiedzieć... że może dasz szanse Loganowi... - spytałem.
-A ty... - nie dokończyła gdyż jej przerwałem.
-Spotkam w zyciu wiele pięknych modelek.. A widze że Logan na serio teraz ma traume... - oznajmiłem
-Traume? -spytała.
-No... Siedzi w jednym miejscu i patrzy na Telewizor nawet gdy jest wyłączony... Nie spiewa piosenek... Nie chce się ruszać... Załamany totalnie... Najgorsze jest stracić przyjaciela... dopiero niedawno zdałem sobie z tego sprawe...
Karina?
-Co to ma niby zmienic?
-No chciałem tylko powiedzieć... że może dasz szanse Loganowi... - spytałem.
-A ty... - nie dokończyła gdyż jej przerwałem.
-Spotkam w zyciu wiele pięknych modelek.. A widze że Logan na serio teraz ma traume... - oznajmiłem
-Traume? -spytała.
-No... Siedzi w jednym miejscu i patrzy na Telewizor nawet gdy jest wyłączony... Nie spiewa piosenek... Nie chce się ruszać... Załamany totalnie... Najgorsze jest stracić przyjaciela... dopiero niedawno zdałem sobie z tego sprawe...
Karina?
Od Kariny cd James/Logan
Wstałam i wziełam róże . Poszłam powoli za Jamsem i LOganem . Zobaczyłam jak sie bija. Przestańcie . Odłożyłam róż ei rozdzieliłam ich stając między nimi .
-Czy wy myślicie z ejestem rzeczą o którą można sie bić ! .
- nie... - powiedzieli razem
- no właśnie . JA sama nie wiem czy wogóle chcme mieć chłopaka... ehh - poszłam do ojego domu . I zamknełam drzwi za sobą. Przez pare tygodni nie odbierałam od nikogo telefonu . Po jakims czasie wstałam i dokończyłam wreszcie ksiażkę. Wysłąłam ja do drukarni bo nie chciałam wychodzić z domu . Uczesałam sie i ubrałam . Nagle ktoś zadzwonił do drzi. otworzyłam .
Logan/James ?
-Czy wy myślicie z ejestem rzeczą o którą można sie bić ! .
- nie... - powiedzieli razem
- no właśnie . JA sama nie wiem czy wogóle chcme mieć chłopaka... ehh - poszłam do ojego domu . I zamknełam drzwi za sobą. Przez pare tygodni nie odbierałam od nikogo telefonu . Po jakims czasie wstałam i dokończyłam wreszcie ksiażkę. Wysłąłam ja do drukarni bo nie chciałam wychodzić z domu . Uczesałam sie i ubrałam . Nagle ktoś zadzwonił do drzi. otworzyłam .
Logan/James ?
Od Jems,a cd Kariny
-Jesteś urocza. Na pewno coś wykombinujesz. Czasem niektóre rzeczy...
przychodzą nam... em nie... nieumyslc... nieumyślnie. - czytałem jakby z
ściągi. W końcu nie jestem taki mądry...
-Co? - zdziwiona spytała
-Nie ważne... Karina... - Wziąłem ją za rękę...
-Zechcesz ze mną chodzić? -spytałem.. a nagle dostałem z strzała... w głowe.
-Ej !> -wkurzyłem się i wstałem zobaczyłem Logan,a który uciekał.
-Wracaj tu! - Wrzasnąłem i pobiegłem za nim. Złapałem go i przewruciliśmy się razem.
-Nie rozumiesz że ona chce mnie nie ciebie! - krzyknołem do niego.
-Może uda mi się by zmieniła zdanie! - oznajmił.. Z tego wyszła bujka...
Karina? no totalnie nie mam weny...
-Co? - zdziwiona spytała
-Nie ważne... Karina... - Wziąłem ją za rękę...
-Zechcesz ze mną chodzić? -spytałem.. a nagle dostałem z strzała... w głowe.
-Ej !> -wkurzyłem się i wstałem zobaczyłem Logan,a który uciekał.
-Wracaj tu! - Wrzasnąłem i pobiegłem za nim. Złapałem go i przewruciliśmy się razem.
-Nie rozumiesz że ona chce mnie nie ciebie! - krzyknołem do niego.
-Może uda mi się by zmieniła zdanie! - oznajmił.. Z tego wyszła bujka...
Karina? no totalnie nie mam weny...
Od Kariny cd James
- dziękuję - zarumieniłam się i położyłam je obok siebie. Patrzyłam nadal przed siebie .
- czego tam szukasz ? -zapytał
- swojej duszy - odparłam
-a konkretnie ?
- ehh weny do zakończenia książki....
James?
- czego tam szukasz ? -zapytał
- swojej duszy - odparłam
-a konkretnie ?
- ehh weny do zakończenia książki....
James?
Od Jems,a cd Kariny
-Witaj piękna - podszedłem do niej z bukietem róż.
-Cze...
-Te pięknę i pachnące ruże są dla przepięknej i słodkiej dziewczyny... I one są tylko dla ciebie - podałem jej bukiet i siadłem obok niej.
Karina?
Od Kariny cd Logan/James
Rano wsałam i umyłam się i ubrałam sie w ciuchy :

Dokończyłam drugą część ksiażki i wyszłam sę przewietrzyć . Poszłam do lasu . Usiadłam nad jeziorem . Patrzyłam w wodę nagle poczułam że za mna toś stoi . Odwróciłam sie i ujrzałam Jamsa...
James?
Dokończyłam drugą część ksiażki i wyszłam sę przewietrzyć . Poszłam do lasu . Usiadłam nad jeziorem . Patrzyłam w wodę nagle poczułam że za mna toś stoi . Odwróciłam sie i ujrzałam Jamsa...
James?
Od Logan,a cd Kariny
My równiez ruszyliśmy do swojego domu.
-Nie cierpie cię - wrzasnołem.
-Ja cb bardziej - odepchnął mnie w bok.
-Ale ja cię jeszcze bardziej!
-EJ EJ EJ!!! - krzyknął Kendal. - O co wam znowu poszło? -spytał
-Jems chce poderwać dziewczynę na której bardzo mi zalezy...- oznajmiłem z smutną miną
-A Logan nie rozumie że ona bardziej pasuję do mnie! - nadal trzymał swoje zdanie
-Ech... będzie trudniej niż myślałem... Pogadajmy na spokojnie - oznajmił Kendal.
*15 sekund pużniej*
-Jestes gnojem! - wrzasnołem
-Ona będzie moja! - krzyknoł Jems rozeszliśmy się w dwie strony.
-Ej no chłopaki.. - oznajmił Kendal.
-Chyba nie pomogło.. - zaśmiał się Carlos. Kendal spojżał na niego.
-To ja ide za Loganem - zniknoł z oczu.
Karina?
-Nie cierpie cię - wrzasnołem.
-Ja cb bardziej - odepchnął mnie w bok.
-Ale ja cię jeszcze bardziej!
-EJ EJ EJ!!! - krzyknął Kendal. - O co wam znowu poszło? -spytał
-Jems chce poderwać dziewczynę na której bardzo mi zalezy...- oznajmiłem z smutną miną
-A Logan nie rozumie że ona bardziej pasuję do mnie! - nadal trzymał swoje zdanie
-Ech... będzie trudniej niż myślałem... Pogadajmy na spokojnie - oznajmił Kendal.
*15 sekund pużniej*
-Jestes gnojem! - wrzasnołem
-Ona będzie moja! - krzyknoł Jems rozeszliśmy się w dwie strony.
-Ej no chłopaki.. - oznajmił Kendal.
-Chyba nie pomogło.. - zaśmiał się Carlos. Kendal spojżał na niego.
-To ja ide za Loganem - zniknoł z oczu.
Karina?
Od Kariny cd Logan/James
Przyszłam do nich i wycuzłam dziwną atmosferę . Nagle w trakcie gry zadzwonił mój telefon . Odebałam i odeszłąm od nich. Później wrócłam z uśmiechniętą miną.
- co się stało - zapytał Logan
- moja książka jest wydana i jutro będzie w sklepach ! - krzyknełam z radosci
- no to super - powiedział James
- musze isć sie wyspać bo musze nastepną część pisać. Do do moze jutra chłopaki .
Pomachałam im i wziełam swoją torebkę i wyszłąm. Wróciłam do domu .
Logan/James?
- co się stało - zapytał Logan
- moja książka jest wydana i jutro będzie w sklepach ! - krzyknełam z radosci
- no to super - powiedział James
- musze isć sie wyspać bo musze nastepną część pisać. Do do moze jutra chłopaki .
Pomachałam im i wziełam swoją torebkę i wyszłąm. Wróciłam do domu .
Logan/James?
Od Jemsa cd Kariny
Dziewczyna poszła do toalety. Zwruciłem znów się w strone Logana.
-Co sie tak patrzysz? - spytał gniewnie.
-To ty się na mnie patzrysz - wpadaliśmy w głupie kłutnie.
-Jakie masz zamiary co do Kariny? -spytałem krzyżując ręce.
-Em no.... - podrapał się po głowie Logan
-No własnie nie masz żadnych więc oco ci biega? -spytałem
-Nie planuje, jasne? Cieszę się tym co jest teraz a co będzie potem to wole by było tajemnicą. - krzyknoł.
-Gościu! Zamawiam ją. - podniosłem palec do góry.
-Co?! Nie możesz ! - pogroziłem.
-A właśnie że tak. Pamientasz nasz reguamin? Każdy kto sobie zaklepie ma prawo do słodyczy, miejsc, bla bla oraz dziewcząt - uśmiechnołem się na znak że wygrałem.
-TO nie w porządku?! Ona nie jest jakąś rzeczą! - wkurzył się.
-Jeżeli do niej podejdziesz lub zagadasz, oraz za złamanie innych zasad będziesz musiał pobiegać w pół prześwitujących gaciach po mieście - zaśmiałem się.
-Jeszcze zobaczymy - zagroził mi swym wzrokiem. Po chwili przyszła Karina.
-O czym gadacie? -spytała
-A o niczym. Kontynujemy gre? - zaśmiałem się i spowrotem ruszyliśmy z grą.
Karina?
Od Kariny Logan / James
-chłopaki spokojnie.... ehh sama dam sobie radę nie musicie mi pokazywać - oznajmiłam by nie doszło tu do bójki . Ustawiłam sie i patrzyłam na kręgle . Zamachnłam sie i rzuciłam. Zbiłam wszystkie ! Pierwszy raz! . Podskoczyłam dumna.
- jest ! - skoczyłam - trafiłam - byłam uśmiechnięta - ok poczekajcie ja idę do toalety
Logan/James?
- jest ! - skoczyłam - trafiłam - byłam uśmiechnięta - ok poczekajcie ja idę do toalety
Logan/James?
Od Logan,a cd Kariny
Widziałem jak dziewczyna ź;e radzi sobie z tym sportem wiec postanowiłem jej pomoc. Wziołem ja za rękę gdy była jej kolej.
-Spójż... wejś... ta kule. -Dałem jej najżelsza kule . Włożyła trzy palce. Staneła na srodku tak jak ja poprowadziłem.
-I teraz celujesz w środek... wymachujac nie z całej siły... -gdy james zobaczył ze jej pomagam... podbiegł...
-Ja jej pokaże...
-nie ja!- oznajmiłem.Wyrywalismy sobie kule.
Karina?
-Spójż... wejś... ta kule. -Dałem jej najżelsza kule . Włożyła trzy palce. Staneła na srodku tak jak ja poprowadziłem.
-I teraz celujesz w środek... wymachujac nie z całej siły... -gdy james zobaczył ze jej pomagam... podbiegł...
-Ja jej pokaże...
-nie ja!- oznajmiłem.Wyrywalismy sobie kule.
Karina?
Od Victorii cd Carlos
Po nagraniu piosenki ubrałam sie w rokowe ciuchy i wyszłam. Poszłam do parku i znowu spotkałam tam tego faceta.
- hej - pomachałam . On podszedł
Carlos?
- hej - pomachałam . On podszedł
Carlos?
Od Kariny cd Logan/James
- hmm dobra chodźmy na kręgielnie - usmiechałam sie patrząc na Logana
Poszliśmy we trójkę do kręgielni zamówiliśmy tor. Ja niestety nie umiałam rzucaći cały czas przegrywałam.
Usiadłam na sofie.
- nigdy mi sie nie uda choć jednego kręgla....
James?Logan ?
Poszliśmy we trójkę do kręgielni zamówiliśmy tor. Ja niestety nie umiałam rzucaći cały czas przegrywałam.
Usiadłam na sofie.
- nigdy mi sie nie uda choć jednego kręgla....
James?Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
Pocałunek od niej był jak kopnięcie jednorożca... przemiły a zarazem żadki.... poza nia nie widziałem nic... do puki...
-Elo ptaszki skoro już tak tu stoicie to niedaleko jest kręgielnia.-uśmiechnoł się James. I wpychnoł sie biedzy nami sprawiajac... ze musieliśmy sie puścić. On położył mi i Karinie ręke na ramień. Po tem mnie puśił i ciagle trzymał dziewczyne. Byłem jeszcze spokojny...
Karina? XD
-Elo ptaszki skoro już tak tu stoicie to niedaleko jest kręgielnia.-uśmiechnoł się James. I wpychnoł sie biedzy nami sprawiajac... ze musieliśmy sie puścić. On położył mi i Karinie ręke na ramień. Po tem mnie puśił i ciagle trzymał dziewczyne. Byłem jeszcze spokojny...
Karina? XD
czwartek, 20 listopada 2014
Od Kariny cd Logan
- wiesz co na nim mi nie zalezy tak jak na tobie - przysunełam sie do niego
Nasze oczy i nosy stykneły się .Pocałowałam go obejmując ręką jego szyje .
Po pocałunku patrzyliśmy sobie w oczy .
Logan ?
Nasze oczy i nosy stykneły się .Pocałowałam go obejmując ręką jego szyje .
Po pocałunku patrzyliśmy sobie w oczy .
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
Spojżałem na nią... Westchnąłem.
-Nie jestem Zazdrosny - uśmiechnołem się i stanołem na luzie.
-Na pewno? Masz mnie za myślącą inaczej? -spytała
-Em... ja po prostu... - podrapałem się po nosie... - Ach dobra, jestem zazdrosny, jesteś pierwszą dziewczyną którą tak bardzo polubiłem. Nigdy nie czułem tego co przy tobie... Ale jak chcesz sie umawiać z kłamliwym, wrednym.. nieufnym Jemsem to... jakoś to zaakcpetuje... chyba - szepnołem to ostatnie słowo.. Nie wiedziałem jak jej powiedzieć... że... no wiecie..
Karina?
-Nie jestem Zazdrosny - uśmiechnołem się i stanołem na luzie.
-Na pewno? Masz mnie za myślącą inaczej? -spytała
-Em... ja po prostu... - podrapałem się po nosie... - Ach dobra, jestem zazdrosny, jesteś pierwszą dziewczyną którą tak bardzo polubiłem. Nigdy nie czułem tego co przy tobie... Ale jak chcesz sie umawiać z kłamliwym, wrednym.. nieufnym Jemsem to... jakoś to zaakcpetuje... chyba - szepnołem to ostatnie słowo.. Nie wiedziałem jak jej powiedzieć... że... no wiecie..
Karina?
Od Kariny cd James
- zobaczy my co.... - powiedziałam - teraz muszę isć - pobiegłam za Loganem
- Logan stój !- krzyknełam
- czego jeszcze chcesz ? -zapytał naburmuszony
-czemu sie tak złoscisz tylko gadaliśmy... to takie złe ?nie mogę nawet rozmawiać z twoimi kumplami z zespołu bo ty jesteś zazdrosny o co ? - zpaytałam
Logan ?
- Logan stój !- krzyknełam
- czego jeszcze chcesz ? -zapytał naburmuszony
-czemu sie tak złoscisz tylko gadaliśmy... to takie złe ?nie mogę nawet rozmawiać z twoimi kumplami z zespołu bo ty jesteś zazdrosny o co ? - zpaytałam
Logan ?
Od Jems,a cd Kariny
-Ale niedowiarek no... - podrapałem się po głowię. Po chwili zauważyłem czapke z liści... a za chwile wyszedł Logan... Spojżał na nas..
-o kurde...
-Oco chodzi? -spytałą dziewczyna spoglądając na mnie ja pokazałem palcem w strone Logana.. On tylko spojżał na mnie nieufnie i odszedł przymulony...
-Logan? -szepneła cicho dziewczyna.
-A przejdzie mu. Nie przejmuj się nim. -złapałem ją za rękę. - może damy sobie szanse? -spytałem podnosząc brew i uśmiechając się.
Karina?
Od Kariny cd Jamesa
- ale ja nie lubie imprezować.... od czasu do czasu wyjdęa imprezę to tyle moja siostra lubi imprezować
- ale nie jest zapewne tak piękna jak ty
- ja nie jestem piękna.... ehh jestem brzydka- odparłam .
-nie mów tak
- mów od rzeczy po co mnie tu ściagnołeś?
James?
- ale nie jest zapewne tak piękna jak ty
- ja nie jestem piękna.... ehh jestem brzydka- odparłam .
-nie mów tak
- mów od rzeczy po co mnie tu ściagnołeś?
James?
Od Jemsa cd Kariny
-No bo zmieniłem zdanie - uśmiechnołem się.
-To znaczy? -spytała
-Taka przepiękna i miła dziewczyna powinna być z przystojnym facetem oraz zabawnym imprezowiczem. Czyli ja - pokazałem kciukami w swoją stronę.
Karina?
-To znaczy? -spytała
-Taka przepiękna i miła dziewczyna powinna być z przystojnym facetem oraz zabawnym imprezowiczem. Czyli ja - pokazałem kciukami w swoją stronę.
Karina?
Od Kariny cd James
Usiadł koło mnie . Zdzwiło mnie to co powiedział.. Co dopiero pomagał Loganowi mnie poderwać he he a teraz jakoś dziwnie się zachowuje .
-ćpałeś- zapytałam i zmierzyłam mu goraczke przykładajac rękę do jego czoła
-co? nie....
- to co ci jest że tak zmieniasz zdanie codziennie co ? - zapytałam
James?
-ćpałeś- zapytałam i zmierzyłam mu goraczke przykładajac rękę do jego czoła
-co? nie....
- to co ci jest że tak zmieniasz zdanie codziennie co ? - zapytałam
James?
Od Jemsa cd Kariny
Zauważyłem ją jak siedzi więc podszełem do niej.
-Witaj.
-Hej. Więc oco chodzi? -spytała.
-A chciałem pogadać... - rozejrzałem się co chwile czy nie ma Logan,a
-O czym? - spytała
-No więc... Chciałbym ci powiedzieć że jesteś fajną i przepiękną dziewczyną... -nie wiem czy teraz miałem się jej spytać ale jeszcze chwile przemilczałem...
Karina?
-Witaj.
-Hej. Więc oco chodzi? -spytała.
-A chciałem pogadać... - rozejrzałem się co chwile czy nie ma Logan,a
-O czym? - spytała
-No więc... Chciałbym ci powiedzieć że jesteś fajną i przepiękną dziewczyną... -nie wiem czy teraz miałem się jej spytać ale jeszcze chwile przemilczałem...
Karina?
Od Kariny cd James
- ok.... gdzie ?
- hmm w parku o 16 ?
- dobra postaram si być
- ok no to do 16-tej -rozłączył sie
Odłorzyłam słuchawke.
- czego on chciał ? no ale wypad nie zaszkodzi mi .
O 16 byłam w parku i siedziałam na ławce.
James?
- hmm w parku o 16 ?
- dobra postaram si być
- ok no to do 16-tej -rozłączył sie
Odłorzyłam słuchawke.
- czego on chciał ? no ale wypad nie zaszkodzi mi .
O 16 byłam w parku i siedziałam na ławce.
James?
Od Jems,a cd Kariny
-Siemka. Z tej strony Jems. - oznajmiłem spoglądając czy nie ma nigdzie Logan,a
-Oco chodzi? -spytała
-A mam takie pytanie może chciała byś się spotkać? -spytałem cicho bo miałem podejżenia że Ktoś mnie podsłuchuję.
Karina?
-Oco chodzi? -spytała
-A mam takie pytanie może chciała byś się spotkać? -spytałem cicho bo miałem podejżenia że Ktoś mnie podsłuchuję.
Karina?
Od Kariny cd Logan
Wróciłam do domu i położyłam małą torebkę na sofie po czym usiadłam do biórka i zaczełam pisać na komputerze nową ksiażke. Położyłam sie spać o 22. Po czym wstałam i wziełam prysznic. Ubrałam se w swoją ulubioną letnią sukienkę i zeszłąm na duł. Nagle usłyszałam telefon . Odebrałam.
- halo tu Karina
Logan.... ?James? xD
- halo tu Karina
Logan.... ?James? xD
Od Logan,a cd Kariny
Dziewczyna poszła a ja byłem oburzony. Podskoczyłem do Jemsa.
-Co ty sobie myślisz! - krzyknąłem.
-No co? - spytał jakby udawał niewiniątka.
-Czułem tę chwile... ta chwila miała nastąpić teraz... - pokazałem palcem.
-Oj jak mi przykro. Znajdziesz jeszcze wiele ładnych lasek - pocieszał mnie.
-Ale ja nie chce innej! Grrr.... - Miałem ochote wyrwać mu kłaki. Ale powstrzymałem się. James wzioł soczek i z uśmiechem jakby gratulował sobie za podejście.Myślał nad czymś... Co mnie bardzo niepokoiło...
Karina?
-Co ty sobie myślisz! - krzyknąłem.
-No co? - spytał jakby udawał niewiniątka.
-Czułem tę chwile... ta chwila miała nastąpić teraz... - pokazałem palcem.
-Oj jak mi przykro. Znajdziesz jeszcze wiele ładnych lasek - pocieszał mnie.
-Ale ja nie chce innej! Grrr.... - Miałem ochote wyrwać mu kłaki. Ale powstrzymałem się. James wzioł soczek i z uśmiechem jakby gratulował sobie za podejście.Myślał nad czymś... Co mnie bardzo niepokoiło...
Karina?
Od Kariny cd Logan
Gdy mieliśmy sie właśnie pocałować przeszkodził nam James który kucnął koło nas i przed naszymi ustami dał mandarynkę mówiąc.
- mandarynkę ? - zapytał
Logan sie oburzył . Ja byłam zdziwiona. Wstałam z sofy .
- to było dziwne.... - powiedziałam - chyba powinnam iść- odpałam i wyszłam wróciłam do siebie do domu .
Logan ? James xd?
- mandarynkę ? - zapytał
Logan sie oburzył . Ja byłam zdziwiona. Wstałam z sofy .
- to było dziwne.... - powiedziałam - chyba powinnam iść- odpałam i wyszłam wróciłam do siebie do domu .
Logan ? James xd?
Od Logan,a cd Kariny
Spojrzałam na nią... Na jej oczy.. które błyszczały... jak dwa diamenty...
-Jeszcze nigdy nie widziałem z bliska tak pięknych oczu...- szepnąłem... Z uśmiechem. Jakoś tak poniosły mnie emocję... i delikatnie przysunąłem głowe bliżej niej... By być bliżej jej ust...
Karina
brak weny
-Jeszcze nigdy nie widziałem z bliska tak pięknych oczu...- szepnąłem... Z uśmiechem. Jakoś tak poniosły mnie emocję... i delikatnie przysunąłem głowe bliżej niej... By być bliżej jej ust...
Karina
Od Kariny cd Logan
Pomogłam wstać Loganowi .
- nic ci nie jest
- nic..-odpowiedział
- mógłbyś uważać - syknełam do Jamsa
- soryy - odparł i poszedł
Obejrzałam naod Logana.
- naszczęscie nic poważnego - spojrzałam wtedy w jego oczy
Logan ?
- nic ci nie jest
- nic..-odpowiedział
- mógłbyś uważać - syknełam do Jamsa
- soryy - odparł i poszedł
Obejrzałam naod Logana.
- naszczęscie nic poważnego - spojrzałam wtedy w jego oczy
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
Zastanawiałem się nad tym co jej powiedzieć.
-Nic... tylko po prostu fajnie mi się z tobą spędza czas... i boje się że .... to strace.. ub coś spapre... - po chwili James przyszedł i wzioł pomarańcze.
-Logan! Refleks! - i rucił we mnie ale ja byłem wpatrzony w dziewczynę i nim się obejrzałem dostałem pomarańczą w nos... odbiło mnie to i upadłem do tyłu... na podłogę.
-Sory... - pisknoł James.
-Żyje... - podniosłem prawą ręke do góry...
Karina/
-Nic... tylko po prostu fajnie mi się z tobą spędza czas... i boje się że .... to strace.. ub coś spapre... - po chwili James przyszedł i wzioł pomarańcze.
-Logan! Refleks! - i rucił we mnie ale ja byłem wpatrzony w dziewczynę i nim się obejrzałem dostałem pomarańczą w nos... odbiło mnie to i upadłem do tyłu... na podłogę.
-Sory... - pisknoł James.
-Żyje... - podniosłem prawą ręke do góry...
Karina/
Od Kariny cd Logan
Po rozmowie z Jamsem weszłam z nim do wszystkich pokoju . James poszedł do toalety , a ja usiadłam na sofie .
- co jest - zapytałam
- nic...- powiedział
- wiem że coś jest nie tak mi mozesz wszystko powiedzieć -powiedziałam
Logan ?
- co jest - zapytałam
- nic...- powiedział
- wiem że coś jest nie tak mi mozesz wszystko powiedzieć -powiedziałam
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
-O to fajnie.. heheh czyli między wami nic nie ma nie?,,, hehe - wyluzowałem troche by nie uznać że jestem zazdrosny.
-To co chciałeś sie jej spytać? -spytałem oczekując odpowiedzi James spojżał na mnie i machnął ręką. Na znak że chceli być sami.
-em... a okey kumam - uśmiechnąłem się.- to ja ten.. będe czekać .... w pokoju... no wiec... - odwróciłem się i poszedłem. Wszedłem do pokoju podszełem do ściany i waliłem głową... tak z 6 razy...
-Logan co ci? - spytał Kendal
-Nic... wszystko gra... - po tym usiadłem na sofie...
Karina?
-To co chciałeś sie jej spytać? -spytałem oczekując odpowiedzi James spojżał na mnie i machnął ręką. Na znak że chceli być sami.
-em... a okey kumam - uśmiechnąłem się.- to ja ten.. będe czekać .... w pokoju... no wiec... - odwróciłem się i poszedłem. Wszedłem do pokoju podszełem do ściany i waliłem głową... tak z 6 razy...
-Logan co ci? - spytał Kendal
-Nic... wszystko gra... - po tym usiadłem na sofie...
Karina?
Od Carlos,a cd Victorii
Ruszyłem do swego domu i przyszykowałem się na wieczór. Wykąmpałem się,
ruszyłem jeszcze na komende. Załatwiłem pare spraw. Następnie przebrałem
się znów. juz zbierał siE wieczór
Victoria/ Wybacz brak weny
Victoria/ Wybacz brak weny
Od Kariny cd Logan
Poszłam z Jamsem do parku chciał mi coś powiedzieć .
- to co chesz mi powiedzieć mów szybko
- no wiesz...
- mów James bo muszę iść
- Karina James co wy.. co wy tu robicie - wrzasnął Logan podchodząc do nas
- hej Logan James zaprsił mnie tu bo chciał mi coś powiedzieć
Logan ?
- to co chesz mi powiedzieć mów szybko
- no wiesz...
- mów James bo muszę iść
- Karina James co wy.. co wy tu robicie - wrzasnął Logan podchodząc do nas
- hej Logan James zaprsił mnie tu bo chciał mi coś powiedzieć
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
Obudziłem sie i wstałem spokojnie myślac wciasz o niej. Ruszyłem zrobić
sobie kawe... az po chwili słyszałem jak James rozmawia przez telefon.
Pewnie znow z jakas kolezanka. Nie wiedziałem z kim. Czekałem aż
ezpresso się zrobi. Po chwili podsłuchałem rozmowe... czy on rozmawiał z
Karina?? Podszedłem do niego.
-Z kim rozmawiałes?- spytałem gwałtownie on odwrucił się wystraszony.
-A z kolega. -uśmiechnoł się nieszczero.
-Z kim dokładnie?- spytałem podejżliwie.
-No z yy... Carlosem i własnie musze iść -zaśmiał sie i wyszedł. Wzruszyłem ramionami. Wziołem kawe i usiadłem na pomarańczowej sofie. Przyszedł Carlos.
-Siema
-Em nie miałes sie spotkać z Jamsem?- spytałem.
-Nie a co?-po chwili przyszła dziewczyna Kendala czyli Jo.
-Logan nie mówiłeś że Karina i James chodza. -Mówiła zdziwiona.- widziałam ich przed chwila jak rozmawiaja.
-No chodza juz od.... COOOO!?!?!- podskoczyłem z sofy i wybiegłem z chaty jak wariat.
Karina? XD
-Z kim rozmawiałes?- spytałem gwałtownie on odwrucił się wystraszony.
-A z kolega. -uśmiechnoł się nieszczero.
-Z kim dokładnie?- spytałem podejżliwie.
-No z yy... Carlosem i własnie musze iść -zaśmiał sie i wyszedł. Wzruszyłem ramionami. Wziołem kawe i usiadłem na pomarańczowej sofie. Przyszedł Carlos.
-Siema
-Em nie miałes sie spotkać z Jamsem?- spytałem.
-Nie a co?-po chwili przyszła dziewczyna Kendala czyli Jo.
-Logan nie mówiłeś że Karina i James chodza. -Mówiła zdziwiona.- widziałam ich przed chwila jak rozmawiaja.
-No chodza juz od.... COOOO!?!?!- podskoczyłem z sofy i wybiegłem z chaty jak wariat.
Karina? XD
środa, 19 listopada 2014
Od Victorii cd Carlos
- hmm niestety dzis mam zajete popołudnie nagrywam piosenkę ale za to wieczór mam wolny moz ebyc
- ok to moz ew barze hmm
- "Black Rock " ? - zapytałam
- ok może być
- ok no to do wieczora oznajmiłam i poszłam wsiadłam na motor i założyłam kask i z piskiem opon pojechałam do studia nagrań .
Carlos ?
- ok to moz ew barze hmm
- "Black Rock " ? - zapytałam
- ok może być
- ok no to do wieczora oznajmiłam i poszłam wsiadłam na motor i założyłam kask i z piskiem opon pojechałam do studia nagrań .
Carlos ?
Od Carlos,a cd Victorii
-Miło mi cię poznać- oznajmiłem z uśmiechem. Akurat chciałem ja bardziej
poznać więc uznałem że zaprosze ja do baru lub na kawe.
-porabiasz coś w południe?- spytałem
-A czemu pytasz?
-bo jakbys nie miala nic do roboty to może chciała byś... skoczyć na kawe lub herbate -spytałem nieśmiao.
Victoriia?
-porabiasz coś w południe?- spytałem
-A czemu pytasz?
-bo jakbys nie miala nic do roboty to może chciała byś... skoczyć na kawe lub herbate -spytałem nieśmiao.
Victoriia?
Od Kariny cd Logan
Wziełam różę i musielismy wracać bo było zimno . Odprowadził mnie pod dom .
- no to do zobaczenia - powiedziałam i pocałowałam go w policzek weszłam do domu i zamknełam drzwi. Oparłam się o drzwi i zjechałam na duł. byłam zadowolona. Wstałam i zdiełam buty. Pobiegłam na góre i umyłam sie i położyłam sie smaćszcześliwa. Obudizłam sie i spojrzałam na szafeczkę koło łóżka gdzie leżała róża od Logana. Wstałam i włożyłam ją do wazonu . Poszłam po ksiażke na pisana i postanowiłam ją zawiesć do drukarni. Zaniosłam i powiedziali że wydadzą z ejest wspaniała, ja sie ucieszyłma bo zarobię na tym !. Wróciłam dodomu i zrobiłam sobie herbatę i usłyszałam telefon. Odłożyłam herbatę i poszłam odebrać odebrałam i myślałam że usłyszę Logana w słuchawcę ale usłyszałam znajomy głos chyba to bł jeden z chłopaków z BTR
Logan xD ?
- no to do zobaczenia - powiedziałam i pocałowałam go w policzek weszłam do domu i zamknełam drzwi. Oparłam się o drzwi i zjechałam na duł. byłam zadowolona. Wstałam i zdiełam buty. Pobiegłam na góre i umyłam sie i położyłam sie smaćszcześliwa. Obudizłam sie i spojrzałam na szafeczkę koło łóżka gdzie leżała róża od Logana. Wstałam i włożyłam ją do wazonu . Poszłam po ksiażke na pisana i postanowiłam ją zawiesć do drukarni. Zaniosłam i powiedziali że wydadzą z ejest wspaniała, ja sie ucieszyłma bo zarobię na tym !. Wróciłam dodomu i zrobiłam sobie herbatę i usłyszałam telefon. Odłożyłam herbatę i poszłam odebrać odebrałam i myślałam że usłyszę Logana w słuchawcę ale usłyszałam znajomy głos chyba to bł jeden z chłopaków z BTR
Logan xD ?
Od Logan,a cd Kariny
-O to fajnie - uśmiechnołem się. Pod garniturem miałem czerwona róże. Dziewczyna miała odwrucony wzrok.
-To dla cb -oznajmiłem a ona spojżała na mnie podałem jej kwiat. Na moje nieszczęscie zrobilo sie chłodno. I trzabyło powoli wracac...
Karina?
-To dla cb -oznajmiłem a ona spojżała na mnie podałem jej kwiat. Na moje nieszczęscie zrobilo sie chłodno. I trzabyło powoli wracac...
Karina?
Od Kariny cd Logan
- em nad niczym
- widziałem byłaś zamyślona
- no dobra powiem prawdę jestem...fanką BTR ale nie jak inne dziewczyny szleją ze aż by was porwały ja poprostu lubie waszą piosenkę , a najpardziej z waszego zespołu lubię ciebie... - patrzyłam mu w oczy , po chwili sie zarumieniłam i odwróciłam wzrok
Logan?
- widziałem byłaś zamyślona
- no dobra powiem prawdę jestem...fanką BTR ale nie jak inne dziewczyny szleją ze aż by was porwały ja poprostu lubie waszą piosenkę , a najpardziej z waszego zespołu lubię ciebie... - patrzyłam mu w oczy , po chwili sie zarumieniłam i odwróciłam wzrok
Logan?
Od Logan,a cd Kariny
-Piekna noc piękna -potwierdziłem jej słowa. Po chwili odezwałem się.
-Wiesz... jesteś właściwie pierwsza dziewczyna która tak polubiłem- oznajmiłem. Ale nie odpowiedziała. Wygladała na zamyślona.
-Nad czym tak myślisz?- spytałem po chwili.
Karina?
Od Victorii cd Carlos
- witaj - powiedziałam zbierając rzeczy i poprawiając włosy za ucho.
-dzieki ż emi pomogłeś- odparłam i wstałam
- nie dziękuj jestem Carlos a ty ? -spytał
- Victoria - uśmiechnełam się
Carlos?
-dzieki ż emi pomogłeś- odparłam i wstałam
- nie dziękuj jestem Carlos a ty ? -spytał
- Victoria - uśmiechnełam się
Carlos?
Od Carlos,a
Znów nowe mieszkanie... długo sie tak bede przeprowadzał?! Rozpakowałem
się i ruszyłem na miasto tak by pozwiedzać. Widziałem paru ludzi ale nie
znaem nikogo. Po chwili zauważyłem jak dziewczynie wszystko wypada z
torebki. Postanowiłem jej pomóc.
-Witaj
Jakaś dziewczyna?
-Witaj
Jakaś dziewczyna?
Od Kariny cd Logan
- ok - uśmiechnełam sie i razem wstaliśmy . Dalej szliśmy trzymani za rękę przez park .
- moz epołożymy się na trawie i poogladamy gwiazdy co ty na to ?-zapytałam
- dobra -odparł i położyliśmy się koło siebie
-piękna noc - odparłam patrząc w niebo . Moje czy łapały gwiazdy . Myślałam o czymś a może o kimś....
Logan ?
- moz epołożymy się na trawie i poogladamy gwiazdy co ty na to ?-zapytałam
- dobra -odparł i położyliśmy się koło siebie
-piękna noc - odparłam patrząc w niebo . Moje czy łapały gwiazdy . Myślałam o czymś a może o kimś....
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
Dziewczyna zaczeła mnie masować po karku. Co sprawiało mi delikatna
przyjemność gdy czułem jej ręce na sobie. Usiadłem bardziej na luzaka
odprężony.
-Lepiej?- spytała z uśmiechem
-O tak. O wiele -po tem dziewczyna skończyła i usiadła obok mnie a ja znów się wyprostowałem....byłem spięty bo bałem się że spatole randkę... ale nie dałem po sobie poznać.
-Możemu ruszać dalej -dotknołem delikatnie jej ręki... ona spojżała na ma ręke a po tem na mnie. Uśmiechnołem się.
Karina?
-Lepiej?- spytała z uśmiechem
-O tak. O wiele -po tem dziewczyna skończyła i usiadła obok mnie a ja znów się wyprostowałem....byłem spięty bo bałem się że spatole randkę... ale nie dałem po sobie poznać.
-Możemu ruszać dalej -dotknołem delikatnie jej ręki... ona spojżała na ma ręke a po tem na mnie. Uśmiechnołem się.
Karina?
Od Kariny cd Logan
Położyłam rękę najego i ruszyliśmy . Noc była piękna. Była akórat pełnia co dodawała mi otuchy . Patrzyłam w wiazdy i uśmiechałam sie. Po cyzm spojrzałam na Logana .
- Logan...
- tak - spytał
- czemu jesteś taki spięty? -zapytałam
- nie jestem- powiedział , ae widziałam że był . Stanełam .
- widze z ejesteś usiadź na łąwce
- zal po co ?
- usiądź - posadziłąm go i poszłam za niego zaczełam masować go po karku by się zrelaksował .
- i jak -zapytałam
Logan xD
- Logan...
- tak - spytał
- czemu jesteś taki spięty? -zapytałam
- nie jestem- powiedział , ae widziałam że był . Stanełam .
- widze z ejesteś usiadź na łąwce
- zal po co ?
- usiądź - posadziłąm go i poszłam za niego zaczełam masować go po karku by się zrelaksował .
- i jak -zapytałam
Logan xD
Od Logan,a cd Kariny
Po chwili jak zjawiłem się moje oczy ujżały dziewczyne.
-wow
-I jak wygladam? Może być?- spytała z uśmiechem.
-Wygladasz przepięknie.-uśmiechnołem się do niej.
-Dziękuje -oznajmiła słodkim głosem. Jedna ręke dałem za plecami a druga wypiołem łokieć. Czyli chciałem by dziewczyna położyła ręke na nim i mogliśmy wtedy rozpczać spacer.
Karina?
-wow
-I jak wygladam? Może być?- spytała z uśmiechem.
-Wygladasz przepięknie.-uśmiechnołem się do niej.
-Dziękuje -oznajmiła słodkim głosem. Jedna ręke dałem za plecami a druga wypiołem łokieć. Czyli chciałem by dziewczyna położyła ręke na nim i mogliśmy wtedy rozpczać spacer.
Karina?
Od Kariny cd Logan
Gdy skończyłam książkę była 17-nasta .
- uf napracowałam sie- poszłam wziąść prysznić. W ręczniku poszłam do szafy i przeszukałam ją całą po czym znalazłam idealną sukienkę. Weszam znów do łazienki i włożyłąm ją umalowałam sie wyglądałam tak :

Wyszłam z domu zamykajac drzwi . Wziełam taksówke bo nie chciałam jechać autem. Dojechałam do parku zapłaciłam taksówkarzowi i wysiadłam. Czekałam w umówionym miejscu. Logan zjawił się na czas.
Logan ?
- uf napracowałam sie- poszłam wziąść prysznić. W ręczniku poszłam do szafy i przeszukałam ją całą po czym znalazłam idealną sukienkę. Weszam znów do łazienki i włożyłąm ją umalowałam sie wyglądałam tak :
Wyszłam z domu zamykajac drzwi . Wziełam taksówke bo nie chciałam jechać autem. Dojechałam do parku zapłaciłam taksówkarzowi i wysiadłam. Czekałam w umówionym miejscu. Logan zjawił się na czas.
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
Rozłoczyłem się. Spojżałem na telefon. Podałem go kendalowi stanołem
prosto.... i jak na deske upadłem do tyłu. Ale na sofie. Po czym
podniosłem ręce.
-Jest!- uśmiechnołem się
-Widzisz. Warto posłuchać przyjaciół -oznajmił James. Ja westchnołem głeboko i patrzyłem w sufin. Ręce oparłem tak by były pod głowa a po chwili....
-Ale 19 juz za 8 godzin .... - wstałem spanikowany.
-Uuu to nie wiele -zażartował carlos
-No właśnie!- wstałem i wybiegłem. Biegłem w prost do gabinetu mojego szefa Gustavo oraz jej pomocnicy Keri. Padłem na kolanach...
-Słuchajcie potrzebuje pomocy!
-W czym?- spytała Keri
-znacie sie na modzie? Gdyż dzisiaj idę na pierwsza randkę w moim życiu... i nie wiem co robić... pliiisss pomóżcie. -Prosiłem na kolanach.
-O której?- spytała
-o 19.
-Uuu mało czasu. Ale damy rade choć.- oznajmiła podnoszac mnie z kolan.
-Tez chce przy tym być -krzyknoł Gustvo swym głosem. W skrócie przeszedłem całe szkolenie dobrego zachowania, oraz modnego ubioru. Krawat, kamizelka, buty i wszystko na zamówienie.
-Dziękuje wam -wziołem ciuchy i pobiegłem do domu.
-Jak tam?- spytał Kendal grajac w gre z innymi.
-sorki nie moge gadać -szybko do łazienki i prysznic. Miałem tylko 4 godziny... po wypielęgnowaniu sie i szykowaniu z dwie godziny to zajmiło. Wreszcie sie porzadnie ubrałem, ułożyłem fryzure. A raczej pomogli mi przyjaciele...
-No idz po nia tygrysie -oznajmił z uśmiechem James. Ja otworzyłem drzwi, odwruciłem się w ich strone i podniosłem dwa kciuki do góry i zniknołem. Ruszyłem w wyznaczone miejsce.
Karina?
-Jest!- uśmiechnołem się
-Widzisz. Warto posłuchać przyjaciół -oznajmił James. Ja westchnołem głeboko i patrzyłem w sufin. Ręce oparłem tak by były pod głowa a po chwili....
-Ale 19 juz za 8 godzin .... - wstałem spanikowany.
-Uuu to nie wiele -zażartował carlos
-No właśnie!- wstałem i wybiegłem. Biegłem w prost do gabinetu mojego szefa Gustavo oraz jej pomocnicy Keri. Padłem na kolanach...
-Słuchajcie potrzebuje pomocy!
-W czym?- spytała Keri
-znacie sie na modzie? Gdyż dzisiaj idę na pierwsza randkę w moim życiu... i nie wiem co robić... pliiisss pomóżcie. -Prosiłem na kolanach.
-O której?- spytała
-o 19.
-Uuu mało czasu. Ale damy rade choć.- oznajmiła podnoszac mnie z kolan.
-Tez chce przy tym być -krzyknoł Gustvo swym głosem. W skrócie przeszedłem całe szkolenie dobrego zachowania, oraz modnego ubioru. Krawat, kamizelka, buty i wszystko na zamówienie.
-Dziękuje wam -wziołem ciuchy i pobiegłem do domu.
-Jak tam?- spytał Kendal grajac w gre z innymi.
-sorki nie moge gadać -szybko do łazienki i prysznic. Miałem tylko 4 godziny... po wypielęgnowaniu sie i szykowaniu z dwie godziny to zajmiło. Wreszcie sie porzadnie ubrałem, ułożyłem fryzure. A raczej pomogli mi przyjaciele...
-No idz po nia tygrysie -oznajmił z uśmiechem James. Ja otworzyłem drzwi, odwruciłem się w ich strone i podniosłem dwa kciuki do góry i zniknołem. Ruszyłem w wyznaczone miejsce.
Karina?
Od Kariny cd Logan
- heh popołudniu kończę ksiazkę ale wieczorem nic a co ?
- moze byśmy się spotkali ?
- a gdzie - zapytałam i wyciagnełamprzyklejaną karteczkę by nie zapomneć .
- może w parku ?
- ok będę a własciwie o której ?
- o 19 może być - mówił zawstydzony
- ok do do 19-tnastej - rozłączyłam sie i uśmiechnełam dalej pisałam książkę
Logan ?
- moze byśmy się spotkali ?
- a gdzie - zapytałam i wyciagnełamprzyklejaną karteczkę by nie zapomneć .
- może w parku ?
- ok będę a własciwie o której ?
- o 19 może być - mówił zawstydzony
- ok do do 19-tnastej - rozłączyłam sie i uśmiechnełam dalej pisałam książkę
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
-Witam. Z tej strony Logan. Wiesz z BTR. Tańczyliśmy... wczoraj na
imprezie. - Nieśmiały troche byłem, Oczywiście moi kumple mieli twarze
obok mojej i pilnowali bym nie spatolił.
-Witaj O co chodzi? -spytała miłym tonem.
-No.. chciałem się spytać czy robisz coś dzisiaj po południu albo wieczorem... - Oznajmiłem z uśmiechem. A James podniósł dwa kciuki do góry.
Karina?
-Witaj O co chodzi? -spytała miłym tonem.
-No.. chciałem się spytać czy robisz coś dzisiaj po południu albo wieczorem... - Oznajmiłem z uśmiechem. A James podniósł dwa kciuki do góry.
Karina?
poniedziałek, 17 listopada 2014
Od Kariny cd Logan
Rozmawiałam z Dianą. Wypiliśmy parę drinków i potańczyliśmy na parkiecie. Ale musiałam niestety wyjść z imprezy ponieważ rano musiałam wstać do pracy . Wróciłam do domu i przebrałam sie . Wziełam prysznic i położyłam sie . Rano wstałam i zjadłam śniadanie. Usiadłam do komputera i azaczełam pisać nową ksiazkę. Nagle zadzwonił telefon . Odebrałam .
- Karina słucham -powiedziałam do słuchawki
Logan ?
- Karina słucham -powiedziałam do słuchawki
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
-Widzisz mówiłem że to sie uda -uśmiechnoł się Kendal. Spojżał na dziewczyne.
-Na pewno odzwoni. A teraz choć zaraz mamy kolejny występ. -pchnoł mnie. Ja nic nie mówiłem bo po pierwszy byłem pod zachwytem i mocno zawstydzony. Przebraliśmy się znów. 3/6
Po tym nasz szef Gustavo nas zatrzymał. Pokrzyczał wytłumaczył i znów chwile wolnego... poszedłem by się napić bo aż w gardle zasycha...
Karina?
Od Kariny cd Logan
Patrzyłam na nich . Po chwili zobaczyłam jak diana siada.
- siema - pomachała chłopaką
Wyciągnełam długopis i napisałam swój numer telefonu .
-proszę - podałam Loganowi
Logan ?
- siema - pomachała chłopaką
Wyciągnełam długopis i napisałam swój numer telefonu .
-proszę - podałam Loganowi
Logan ?
Od Logana cd Kariny
Gdy spojżałem na dziewczyne podszedł Kendal i skumał na kogo patrze.
-Uuu no wreszcie -oznajmił
-Ale co wreszcie?- spojzałem na niego
-Zakochałeś sie -uśmiechnoł sie Kendal
-Co.... em... no może.... -podrapałem sie po nosie.
-To bierz ja tygrysie -machnoł ręka.
-O czym gadacie -spytał Carlos wcinajac chrupki jak świnia. Wciasz spogladałem na nia ale po chwili otknołem się ze widzi mnie. Pomachałem jej... Kendal pchnoł mnie w jej strone. Podszedłem po chwili sam.
-Hey znów -zagadałem
-Heh heyka -nie wiedziałem jak sie z nia umówić albo chociasz wziaść numer tel. Spanikowałem.
-Em za chwile wruce... musze cos załatwić... em tam...-pokazałem rękoma i zniknołem.
-Ej ej ej a ty gdzie -złapał mnie Kendal
-Ja sie boje... -oznajmiłem.
-O rany... zobacz jak to sie robi-zaciagnoł mnie do niej spowrotem.
-Witaj jestem Kendal. Logana już znasz. Chciał ci powiedzieć ze mu sie spodobałaś. Dasz mu swój numer -palnołem sie w głowe z wstydu...
Karina?
-Uuu no wreszcie -oznajmił
-Ale co wreszcie?- spojzałem na niego
-Zakochałeś sie -uśmiechnoł sie Kendal
-Co.... em... no może.... -podrapałem sie po nosie.
-To bierz ja tygrysie -machnoł ręka.
-O czym gadacie -spytał Carlos wcinajac chrupki jak świnia. Wciasz spogladałem na nia ale po chwili otknołem się ze widzi mnie. Pomachałem jej... Kendal pchnoł mnie w jej strone. Podszedłem po chwili sam.
-Hey znów -zagadałem
-Heh heyka -nie wiedziałem jak sie z nia umówić albo chociasz wziaść numer tel. Spanikowałem.
-Em za chwile wruce... musze cos załatwić... em tam...-pokazałem rękoma i zniknołem.
-Ej ej ej a ty gdzie -złapał mnie Kendal
-Ja sie boje... -oznajmiłem.
-O rany... zobacz jak to sie robi-zaciagnoł mnie do niej spowrotem.
-Witaj jestem Kendal. Logana już znasz. Chciał ci powiedzieć ze mu sie spodobałaś. Dasz mu swój numer -palnołem sie w głowe z wstydu...
Karina?
Od Kariny cd Logan
- chętnie - uśmiechnełam się
Tańczyliśmy . po tańcu wróciłam do siostry ale jaj nie było. Zobaczyłam jak tańczy z Jamsem . Zaśmiałam sie i siedziałam czekałam na nią. Poszłam wreszcie do baru i zamówiłam drinka . Wróciłam do stolika i piłam drinka . Nagle zauważyłam jak Karlos gada o czymś z Loganem ale patrzeli na mnei czemu ?
Logan ?
Tańczyliśmy . po tańcu wróciłam do siostry ale jaj nie było. Zobaczyłam jak tańczy z Jamsem . Zaśmiałam sie i siedziałam czekałam na nią. Poszłam wreszcie do baru i zamówiłam drinka . Wróciłam do stolika i piłam drinka . Nagle zauważyłam jak Karlos gada o czymś z Loganem ale patrzeli na mnei czemu ?
Logan ?
Od Logan,a cd Kariny
-Zara mamy kolejny koncert. Zaczekasz?- spytałem sie. Kiwneła głowa. A my zrobiliśmy dwie minuty oddechu oraz na przebranie w białe stroje i na parkiet 2/6
Następnie znów się przebrałem i szukałem Kariny. Znalazłem ja szybko... akurat puścili wolna piosenke... nie byłem pewny czy dziewczyna sie zgodzi.
-Wolny taniec?-spytałem.
Karina?
Od Kariny cd Logan
- chęnie - powiedziałam - Diana pilnuj torebki
-spoczko - pusciłą mi oczko
Złapałam za jego rękę i wstałam. Poszliśmy na parkiet. Zaczełam tańczyć .
Logan ? brak weny .... xD
-spoczko - pusciłą mi oczko
Złapałam za jego rękę i wstałam. Poszliśmy na parkiet. Zaczełam tańczyć .
Logan ? brak weny .... xD
Od Logan,a cd Kariny
-Dziękuję za przyjście, dziękuję za przyjście - i tak cały czas. Nawet sporo przyszło. Cieszyłem się.
-Powoli rozkręcamy - oznajmił Jams poprawiając włosy.
-Ou yea. Balanga!!! - krzyknął Carlos zakładając swój Kask. W biegu do ludzi.
-No... Ej Logan masz partnerkę na tańce? -spytał Kendal.
-A trza było mieć?! - spytałem spanikowany.
-No raczej? - oznajmił po chwili przyszła Jo. Dziewczyna Kendala. Extra... Znów usłyszałem pukanie do drzwi. Otworzyłem. Stały dwie dziewczyny, a jedną z nich kojaże.
-Witajcie witajcie. Miło was widzieć. - machnąłem ręką by weszły.
-Karina,
-Diana - przedstawiły się.
-A ja Logan. Zajmijcie miejsca już za minutę zaczniemy występy. - uśmiechnąłem się do nich i ruszyłem na parkiet. Najpierw trza było rozkręcić piosenką. Więc weszliśmy na scene...
Po pierwszej muzyce z sześciu. Puścili DJ. Więc my mogliśmy się dalej bawić. Zauważyłem jak dwie dziewczyny siędzą samotne.
-Idz zagadać - oznajmił James.
-Heh... no nie wiem.. - mówiłem nieśmiało
-Leć. - nalegał. W końcu podszedłem.
-Witam drogie panie. Em Karina i Diana. Prawda?
-Tak - usłyszałem dwustronnie.
-Może jedna z pań jest chętna na taniec? -spytałem wyciągając rękę.
Karina? Diana?
Od Kariny cd Logan
- tak chętnie a mogę zaprosić też moją siostrę ?
- pewnie wszyscy mile widziany
-ok to bedziemy na pewno - podniosłam gazetę leżącą przedemną i wróciłam do domu . Później zadzwoniłam do Diany i powiedziałam jej z ejest impreza ona od razu powiedziała w co ma się ubra.Powiedziałam jej że zaczynasie o 18 wiec mamy czas. Zaczełam załatwiać pierw swoje sprawy załatwić później kupiłam sukienke . gdy zadzwoniła do drzwi siostra ja byłam juz ubrana w :

- idziemy -zapytała
- ok
Poszliśmy.
Logan ?
- pewnie wszyscy mile widziany
-ok to bedziemy na pewno - podniosłam gazetę leżącą przedemną i wróciłam do domu . Później zadzwoniłam do Diany i powiedziałam jej z ejest impreza ona od razu powiedziała w co ma się ubra.Powiedziałam jej że zaczynasie o 18 wiec mamy czas. Zaczełam załatwiać pierw swoje sprawy załatwić później kupiłam sukienke . gdy zadzwoniła do drzwi siostra ja byłam juz ubrana w :
- idziemy -zapytała
- ok
Poszliśmy.
Logan ?
Od Logan,a
Przyjechałem swym autkiem do swego niedawno zamieszkanego domu. Ogromny i
wielki. Pomyślałem że razem z moimi kumplami możemy zrobić imprezkę.
Organizowane przez Big Time Rush. I tak zrobiłem. Zrobiłem ulotki oraz
chodziłem po domach zapraszając sąsiadów. A po chwili doszedłem do domu z
którego wyszła dziewczyna.
-Witam serdecznie. Jestem Logan Henderson. Chciałem zaprosić na imprezę w moim domu organizowaną przez zespół Big Time Rush. Bal zacznie się od 18 do 3 rado. Oczywiście można wcześniej wyjść. Była byś może zainteresowana i mógłbym liczyć na pojawienie się pani na imprezie? -spytałem podając ulotkę.
Jakaś dziewczyna?
-Witam serdecznie. Jestem Logan Henderson. Chciałem zaprosić na imprezę w moim domu organizowaną przez zespół Big Time Rush. Bal zacznie się od 18 do 3 rado. Oczywiście można wcześniej wyjść. Była byś może zainteresowana i mógłbym liczyć na pojawienie się pani na imprezie? -spytałem podając ulotkę.
Jakaś dziewczyna?
Subskrybuj:
Posty (Atom)