Wszedłem do swego domu z uśmiechem i radością. Chłopaki spojżeli na mnie.
-i jak poszło?-spytali zaciekawieni.
-Superowo - oznajmiłem z uśmiechem. Oni dobrze wiedzieli już.
-Gratuluje. - powiedział z uśmiechem James klepiąc mnie po plecach. -Trzeba to uczcić. - nagle wpadł Gustavo.
-Logan, Carlos, James i Kendal... Jutro gracie koncert w parku
przygotujcię się i dobrze wyśpijcie. Macie tu bilety dla Vip. -podał nam
cztery Vipowskie bilety w pierwszym miejscu... Więc już wiedziałem Kogo
zaprosze... Wsiadłem do samochodu. I wsunołem pod drzwiami Koperte z
biletem, a listem a w nim napisane "Od Twego Ukochanego" Oraz ulotka
gdzie, kiedy i o której się zaczyna. Znów odjechałem do domu i ruszyłem
zasypiając , wciąsz myśląc o niej..
Karina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz