Przez ten cały czas czekałem na ten moment aż znów ją zobaczę...
Nareszcie się to spełniło...Gdy Siedzieliśmy na ławce... Chciałem jej
wyznać w końcu co czuje... Nie mogłem dłużej tego tłumić...
-Karina... -podniosłem jej rękę zwrócony w jej stronę. -...Strasznie za
tobą tęskniłem... Nie chce cię więcej stracić... Przy tobie czuję że
życie szarego muzyka i aktora... nabiera wreszcie słonecznych barw...
Karina... Kocham cię... -pierwszy raz powiedziałem te słowa tak szczeże i
z serca.. - Zostaniesz moją dziewczyną...- spytałem wpatrzony w jej
piękne oczy...
Karina? Chyba mnie poniosło...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz