Rozpoczynał się koncert widziałem ją w pierwszym rzędzie... Z uśmiechem wyszedłem a za mną koledzy...
Po tym mieliśmy 5 minut przerwy... Nastepna piosenka miała być inna piosenka ale ja podszełem do Gustavo.
-Gustawo możemy zaśpiewać Love me Love Me?
-Ale teraz miało być...
-Ja wiem ale prosze... - poprosiłem i po chwili się wreszcie zgodził.
Piosenka była z specjalną delegacją dla Kariny Wilith.
Od czasu do czasu pokazywałem do niej serca (z rąk). Po skończonej piosence.. dodałem pare słów od siebie..
-Karina... Kocham cię - powiedziałem zwrócony w strone dziewczyny.
Uśmiechneła się. Po paru minutach już po koncercie. Więc tylko się
przebrałem i ryszyłem do niej.
Karina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz