- heh popołudniu kończę ksiazkę ale wieczorem nic a co ?
- moze byśmy się spotkali ?
- a gdzie - zapytałam i wyciagnełamprzyklejaną karteczkę by nie zapomneć .
- może w parku ?
- ok będę a własciwie o której ?
- o 19 może być - mówił zawstydzony
- ok do do 19-tnastej - rozłączyłam sie i uśmiechnełam dalej pisałam książkę
Logan ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz