piątek, 21 listopada 2014

Od Logan,a cd Kariny

Po kilku sekundowym i wspaniałym pocałunku spojrzałem na nią a potem na chłopaków.
-Już możemy? -spytali. Zaśmiałem się.
-Tak tak - odwrócili się w naszą stronę. Podnieśli kciuki w górę.
-Wariaci - zaśmiała się Karina.
-I to jeszcze jacy... - oznajmił z śmiechem Carlos i zaczeli tańczyć robo-taniec.
-Łop łop łop. - ale szybko przestali. Cieszyli się z naszego szczęścia.
Karina?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz