-Widzisz mówiłem że to sie uda -uśmiechnoł się Kendal. Spojżał na dziewczyne.
-Na pewno odzwoni. A teraz choć zaraz mamy kolejny występ. -pchnoł mnie. Ja nic nie mówiłem bo po pierwszy byłem pod zachwytem i mocno zawstydzony. Przebraliśmy się znów. 3/6
Po tym nasz szef Gustavo nas zatrzymał. Pokrzyczał wytłumaczył i znów chwile wolnego... poszedłem by się napić bo aż w gardle zasycha...
Karina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz