Spojżałem na nią... Westchnąłem.
-Nie jestem Zazdrosny - uśmiechnołem się i stanołem na luzie.
-Na pewno? Masz mnie za myślącą inaczej? -spytała
-Em... ja po prostu... - podrapałem się po nosie... - Ach dobra, jestem
zazdrosny, jesteś pierwszą dziewczyną którą tak bardzo polubiłem. Nigdy
nie czułem tego co przy tobie... Ale jak chcesz sie umawiać z kłamliwym,
wrednym.. nieufnym Jemsem to... jakoś to zaakcpetuje... chyba -
szepnołem to ostatnie słowo.. Nie wiedziałem jak jej powiedzieć... że...
no wiecie..
Karina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz