środa, 19 listopada 2014

Od Logan,a cd Kariny

Rozłoczyłem się. Spojżałem na telefon. Podałem go kendalowi stanołem prosto.... i jak na deske upadłem do tyłu. Ale na sofie. Po czym podniosłem ręce.
-Jest!- uśmiechnołem się
-Widzisz. Warto posłuchać przyjaciół -oznajmił James. Ja westchnołem głeboko i patrzyłem w sufin. Ręce oparłem tak by były pod głowa a po chwili....
-Ale 19 juz za 8 godzin .... - wstałem spanikowany.
-Uuu to nie wiele -zażartował carlos
-No właśnie!- wstałem i wybiegłem. Biegłem w prost do gabinetu mojego szefa Gustavo oraz jej pomocnicy Keri. Padłem na kolanach...
-Słuchajcie potrzebuje pomocy!
-W czym?- spytała Keri
-znacie sie na modzie? Gdyż dzisiaj idę na pierwsza randkę w moim życiu... i nie wiem co robić... pliiisss pomóżcie. -Prosiłem na kolanach.
-O której?- spytała
-o 19.
-Uuu mało czasu. Ale damy rade choć.- oznajmiła podnoszac mnie z kolan.
-Tez chce przy tym być -krzyknoł Gustvo swym głosem. W skrócie przeszedłem całe szkolenie dobrego zachowania, oraz modnego ubioru. Krawat, kamizelka, buty i wszystko na zamówienie.
-Dziękuje wam -wziołem ciuchy i pobiegłem do domu.
-Jak tam?- spytał Kendal grajac w gre z innymi.
-sorki nie moge gadać -szybko do łazienki i prysznic. Miałem tylko 4 godziny... po wypielęgnowaniu sie i szykowaniu z dwie godziny to zajmiło. Wreszcie sie porzadnie ubrałem, ułożyłem fryzure. A raczej pomogli mi przyjaciele...
-No idz po nia tygrysie -oznajmił z uśmiechem James. Ja otworzyłem drzwi, odwruciłem się w ich strone i podniosłem dwa kciuki do góry i zniknołem. Ruszyłem w wyznaczone miejsce.
Karina?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz