Ucieszyłem się jak nie wiem. Radość zakochania.... jest nie do opisania.
Tak wspaniała i urocza... Lepszych słów nie znajdę... Wtedy znów
poczułem ciepły dotyk jej ust... Uczucie jeszcze mocniejsze niż na
początku...
-Jestem taki szczęśliwy... Wszystko dzięki tobie... Jak ja mogłem żyć
bez ciebie... - uśmiechnąłem się... Zaczeło się ściemniać. Musieliśmy
wracać...
Karina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz